
Wiem, że długo kazałam wam czekać, ale w końcu wróciłam z nowymi rozdziałami i przygodami. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały zaciekawią was równie mocno, a czytając je będziecie czuć jeszcze większą sympatię do obecnych, jak również nowych bohaterów.
Życzę wam miłej lektury i pozdrawiam, N9P
Jan wysłuchał spokojnie wszystkiego, co przytrafiło mi
się w ostatnim czasie. Opowiedziałam mu o spotkaniu z Taro w moim zamkowym
pokoju. Bardzo dokładnie odzwierciedliłam tamte wydarzenia. Dużo wysiłku
włożyłam w odwzorowanie wyglądu smoka, jako człowieka. Ze szczegółami
streściłam sen, w którym ostrzegł mnie przed niebezpieczeństwem związanym z
krwiopijcami i tym dziwnym uczuciu, jakie towarzyszyło mi podczas jego trwania.
Kiedy podjęłam się próby przedstawienia przebiegu rozmowy z duchem mojej babki,
Jan nie wykazywał żadnych oznak zdziwienia. Myślałam, że minione wydarzenia
zaskoczą go tak jak mnie. Jednak twarz księcia nie zdradzała zbyt wielu emocji.
Patrzył na mnie w skupieniu i tylko co pewien czas potakiwał znacząco. W
ostatniej kolejności opowiedziałam Janowi wszystkie wskazówki, które przekazał
mi smok. Chłopak przez całą moją wypowiedź był skupiony i milczący, nawet na
moment nie spróbował mi przerwać. Kiedy skończyłam, spojrzał na mnie znacząco,
po czym ponownie zagłębił się we własnych myślach.