piątek, 6 marca 2015

Pamiętnik I: Kornelia – 17. ŚWIATŁO W TUNELU CZ. 2


Spojrzałam w górę, w stronę biblioteczki. Moją uwagę przykuła przybrudzona od kurzu, brązowa książka ze złotym napisem „Geneza smoczej krainy”. I nagle mnie olśniło… przecież o tym mówił Taro! Delikatnie wydostałam się z uścisku Jana i zbliżyłam do książki. Stała na półce, niczym nie zwracając na siebie uwagi. Czy o to mogło chodzić smokowi?
- Spójrz „Geneza smoczej krainy” – powiedziałam do Jana, jednocześnie palcem wskazując na książkę. Książę podniósł głowę w moją stronę. Wierzchem dłoni otarł ostatnie krople łez z policzków i podszedł do biblioteczki.

piątek, 27 lutego 2015

Pamiętnik I: Kornelia – 16. ŚWIATŁO W TUNELU CZ. 1


Wiem, że długo kazałam wam czekać, ale w końcu wróciłam z nowymi rozdziałami i przygodami. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały zaciekawią was równie mocno, a czytając je będziecie czuć jeszcze większą sympatię do obecnych, jak również nowych bohaterów. 
Życzę wam miłej lektury i pozdrawiam, N9P


Jan wysłuchał spokojnie wszystkiego, co przytrafiło mi się w ostatnim czasie. Opowiedziałam mu o spotkaniu z Taro w moim zamkowym pokoju. Bardzo dokładnie odzwierciedliłam tamte wydarzenia. Dużo wysiłku włożyłam w odwzorowanie wyglądu smoka, jako człowieka. Ze szczegółami streściłam sen, w którym ostrzegł mnie przed niebezpieczeństwem związanym z krwiopijcami i tym dziwnym uczuciu, jakie towarzyszyło mi podczas jego trwania. Kiedy podjęłam się próby przedstawienia przebiegu rozmowy z duchem mojej babki, Jan nie wykazywał żadnych oznak zdziwienia. Myślałam, że minione wydarzenia zaskoczą go tak jak mnie. Jednak twarz księcia nie zdradzała zbyt wielu emocji. Patrzył na mnie w skupieniu i tylko co pewien czas potakiwał znacząco. W ostatniej kolejności opowiedziałam Janowi wszystkie wskazówki, które przekazał mi smok. Chłopak przez całą moją wypowiedź był skupiony i milczący, nawet na moment nie spróbował mi przerwać. Kiedy skończyłam, spojrzał na mnie znacząco, po czym ponownie zagłębił się we własnych myślach.

czwartek, 23 października 2014

Pamiętnik I: Kornelia – 15. MAM NA IMIE TARO


- Czy mówisz o tych stworach, które nas goniły? – zapytałam zmartwiona i przestraszona.
Przypomniałam sobie te wszystkie przerażające dźwięki, które towarzyszyły nam podczas ucieczki przez las. Do tej pory przechodzą mnie dreszcze, gdy sobie pomyślę o świstach i zgrzytach, które odbijały się echem między starymi dębami. I te czarne, pełne nienawiści oczy, spoglądające na mnie przez szparę zamykających się drzwi kościoła.
- Dokładnie te! – odpowiedział na moje pytanie Jan. – Podobno stwory mają pamięć fotograficzną i zapamiętują każdego zabitego przez siebie człowieka – powiedział trochę złowieszczo, a trochę z przekąsem – w ten sposób też obierają sobie cele. Patrzą na ciebie przez chwilę i już pamiętają do końca życia.

niedziela, 19 października 2014

Pamiętnik I: Kornelia – 14. WYJAŚNIJ MI WSZYSTKO CZ. 3


Witam was Ponownie! Wiem, że kazałam wam bardzo długo czekać, za co strasznie przepraszam. Uznałam jednak, że nie ma sensu wrzucać rozdziału niekompletnego i nie do końca przemyślanego. Mam nadzieję, że wyjaśnienie pewnych kwestii nieznacznie wynagrodzi to oczekiwanie. :)
Pozdrawiam was ciepło N9P.


Patrzyliśmy się na siebie przez dłuższą chwilę. Jan miał nieobecne spojrzenie, jakby w swoim umyśle szukał odpowiednich słów. Zastanawiałam się, dlaczego jego zachowanie wobec mnie jest takie dwuznaczne i zmienne. W jednej chwili patrzy na mnie maślanymi oczami, żeby w mgnieniu oka spochmurnieć, stać się aroganckim i nieczułym. Czyżbym uraziła go swoimi słowami wypowiedzianymi jeszcze w królestwie przed stajnią? Może jednak Jan uwierzył w nie? W takim razie, dlaczego postanowił za mną pojechać? A może…? Nie, to nie możliwe… Czyżby jego rodzice kazali mu mnie śledzić i sprowadzić na zamek? To mój przyjaciel, nie mógłby mi tego zrobić. Nie on!

czwartek, 16 października 2014

Grafika - 13. WYJAŚNIJ MI WSZYSTKO CZ 2


Witam Was po tygodniu ciszy:) Niestety wena twórcza w tym tygodniu mnie zawiodła, jednak walczę i walczę... i już niedługo pojawi się kolejna część opowiadania.

Tymczasem poniżej znajduje się rysunek Pani Anny Horyń.
Zachęcam was do kliknięcia w obrazek i zapoznania się z ofertą sklepu poduszki-dekoracyjne.pl być może znajdziecie coś ciekawego dla siebie albo na prezent dla bliskich? ;)

~Pozdrawiam NK



Poduszki dekoracyjne
Poduszki dekoracyjne


Jeżeli chcesz, aby i Twój obrazek znalazł się na blogu, napisz do mnie ;)

wtorek, 7 października 2014

Pamiętnik I: Kornelia – 13. WYJAŚNIJ MI WSZYSTKO CZ. 2



- Twój głos był cichy i stłumiony. Naprawdę ledwo go rozumiałem – kontynuował Jan – ale gdzieś w środku czułem, że możesz mieć kłopoty. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak musi to brzmieć. Zapewne masz mnie za jakiegoś wariata słyszącego głosy, ale tak było naprawdę.- Urwał i spuścił głowę. Wiedziałam jednak, że ukradkiem spogląda na mnie, wypatrując mojej reakcji. Faktycznie, niebieskie światło w lesie, to coś niespotykanego.
- A może to był tylko świetlik? – zapytałam niepewnie.

środa, 1 października 2014

Pamiętnik I: Kornelia – 12. WYJAŚNIJ MI WSZYSTKO CZ. 1


Drzwi zatrzasnęły się z hukiem, zabierając ostatnie promyki światła. Wiedziałam, że za chwilę moje oczy przyzwyczają się do ciemności, jednak moment ten przeciągał się w nieskończoność. Wraz z ciemnością pojawiły się przerażające dźwięki uderzania w drewniane drzwi i krzyki dziwnych stworzeń. Tak naprawdę nas i przerażające, czarnookie istoty dzieliły tylko drewniane drzwi! Fakt, wyglądały na solidne, ale czy zdołają wytrzymać? Bestie cały czas uderzały w drewno. Pojedyncze deski ruszały się na przemian, a zamieszkały w nich kurz z każdym uderzeniem podrywał się w górę. Byłam przekonana, że prędzej, czy później drzwi będą musiały ustąpić pod naporem istot. Co uderzenie podskakiwałam przerażona. Po prawej stronie słyszałam szybki, ale i równy oddech Jana. W ciemności wyszukałam jego dłoni i mocno ścisnęłam. Kiedy mocniej chwyciłam dłoń Jana, ten odsunął swoją rękę i powiedział, najwyraźniej czymś rozbawiony,